Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Misterium Męki Pańskiej w Kiełpinie. Poruszający aż do bólu spektakl!

Lucyna Puzdrowska
Lucyna Puzdrowska
Młodzieżowy Krąg Biblijny, działający przy parafii w Kiełpinie, wspólnie z ks. Dawidem wystawił Misterium Męki Pańskiej.
Młodzieżowy Krąg Biblijny, działający przy parafii w Kiełpinie, wspólnie z ks. Dawidem wystawił Misterium Męki Pańskiej. Lucyna Puzdrowska
Bardzo poruszający spektakl przedstawili członkowie Młodzieżowego Kręgu Biblijnego, działającego przy parafii pw. św. Michała Archanioła w Kiełpinie. Poruszający i wzruszający tym bardziej, że chyba nikt nie spodziewał się takiego właśnie, dość innowacyjnego spojrzenia na drogę Jezusa na krzyż. Oglądając Misterium Męki Pańskiej w Kiełpinie, od razu w pamięci stanęły słowa znanej, wielkopostnej pieśni: " To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech"...

Misterium Męki Pańskiej wystawione w parafii św. Michała Archanioła w Kiełpinie, było całkowicie inne od tego typu spektakli, organizowanych przez inne parafie

Może bardziej dawało do myślenia? W innych inscenizacjach, choć równie poruszających, oglądamy to, co praktycznie znamy od dzieciństwa - Jezus dźwigający krzyż, by oddać życie za nasze zbawienie. Całkiem inaczej pokazał nam drogę krzyżową Jezusa Młodzieżowy Krąg Biblijny w Kiełpinie.

- Chcemy pokazać Chrystusa inaczej, w codziennych naszych trudnych sytuacjach, które generują dużo cierpienia, czasem braku wiary i beznadziei - mówił przed spektaklem ks. Dawid Suchomski, wikariusz parafii i współorganizator tego wydarzenia. - Chcemy pokazać Chrystusa cierpiącego, ale też wspierającego , który zawsze, cokolwiek by się działo, jest przy nas obecny. Stąd też nazwa tego misterium: "Oto ja jestem z wami".

Jak dodał ks. Dawid, forma spektaklu jest bardziej przystosowana do współczesnego człowieka i przedstawia problemy i dramaty, z którymi mierzy się współczesny człowiek.

- Już sam fakt, że wystawiają ten spektakl młodzi ludzie, wpływa na to, że zarówno dialogi, jak i zachowania, są dostosowane do współczesnego młodego człowieka. My chcemy w kontekście Męki Pańskiej pokazać konkretne sytuacje życiowe z naszej codzienności - kontynuuje ks. Dawid.

Młodzi ludzie z Kiełpina przygotowywali się do tego spektaklu od początku Wielkiego Postu.

- Stwierdziliśmy wspólnie, że jest to nasza praktyka wielkopostna, takie nasze postanowienie, przeżywanie i odkrywanie Chrystusa w życiu codziennym - dodaje ks. Dawid Suchomski.

Gdy rozpoczynał się spektakl, chyba nikt nie spodziewał się, że tak bardzo będzie bolało...

Na początku było normalnie i od razu dało się zauważyć, że nie przenosimy się w czasie do Jerozolimy, Golgoty, ani do Ogrójca, że podczas akurat tej inscenizacji chodzi o coś innego. Na tę inność nie trzeba było długo czekać. Choć w pierwszej scenie, a nawet już podczas wejścia do kościoła, przerażały trzymane przez "żołnierzy" karabiny maszynowe i pistolety, to nijak się to miało do sceny, gdy jeden z więźniów obozu koncentracyjnego błaga o litość, bo nie chce ginąć, bo ma przed sobą całe życie i czekającą na niego rodzinę.

Żandarm kpi z niego, mówiąc, żeby w takim razie znalazł inną osobę, która zostanie rozstrzelana za niego. Ten skruszony, ze spuszczoną głową, odchodzi. Ale wtedy występuje z szeregu skromny ksiądz, niepozorny, w okrągłych okularkach i mówi, że jest gotów poświęcić się za tego człowieka, na którego czekają żona i dzieci.

Ta pierwsza scena była najbardziej "historyczna" w porównaniu z pozostałymi. I też pewnie najmniej uderzała w nasze serce czy sumienie, bo znamy historię życia i śmierci [św. o. Maksymiliana Kolbe. Natomiast to, co działo się później, uderzało już bezpośrednio w nasze codzienne życie i rodzinne, przyjacielskie dramaty. Nie tyle uderzało w naszą codzienność, co ukazywało, jak niektóre nasze zachowania, decyzje, przyczyniają się do tego, że... wbijamy te gwoździe w dłonie, stopy i serce Jezusa z dnia na dzień, często bez świadomości, że to robimy.

Młodzi z Kiełpina pokazali sceny alkoholizmu w rodzinie, młodej kobiety chorej na białaczkę, która traci wiarę w Boga czy nastolatki, która nie widzi sensu w tym, by chodzić do kościoła, woli imprezować i bawić się, bawić...

Po zapaleniu świateł w kościele, wzruszenie było widoczne w wielu oczach. To było tak, jakby ks. Dawid wspólnie z młodymi z Młodzieżowego Kręgu Biblijnego chcieli nam dać jeden przekaz: "Zastanów się, czy swoim codziennym życiem i podejmowanymi decyzjami, nie dociskasz tych gwoździ, które przybijały Jezusa do krzyża".

Ogromne brawa i podziękowania

Na zakończenie spektaklu Misterium Męki Pańskiej w Kiełpinie, ks. Dawid podziękował wszystkim zebranym za obecność, ale przede wszystkim osobom zaangażowanym w organizację tego przedsięwzięcia. Wystąpienie Młodzieżowego Kręgu Biblijnego zostało nagrodzone ogromnymi brawami.

Ks. proboszcz Tomasz Juchniewicz natomiast podziękował samemu księdzu Dawidowi oraz młodzieży, za tak współczesne, inne przedstawienie Męki Pańskiej.

Bo było inne. Jezus dźwigający krzyż główną nawą kościoła, uginał się pod nim za każdym razem, gdy młodzi artyści inscenizowali popełnienie grzechu. Oj i wtedy to bardzo, gdzieś tam w środku bolało...

Ten spektakl powinien też być wystawiony w innych kościołach naszej diecezji, naprawdę warto.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kartuzy.naszemiasto.pl Nasze Miasto