Krzysztof Różnicki nie zwalnia tempa - po udanym 2020 roku czekają nowe wyzwania

Maciej Krajewski
Maciej Krajewski
Jeśli wytypować jedną osobę z powiatu kartuskiego, o której w 2020 roku najwięcej mówiło się w całym kraju, młody biegacz Krzysztof Różnicki zapewne zdeklasowałby konkurencję. 17-latek z Migów pod Sierakowicami nie osiadł na laurach - w połowie stycznia pobił kolejny rekord, teraz oczy jego i jego trenera skierowane są przede wszystkim na Mistrzostwa Europy w Tallinie i Mistrzostwa Świata juniorów w Kenii.

Druga połowa 2020 roku zdecydowanie należała do Krzysztofa Różnickiego. Biegacz Cartusii Kartuzy miesiąc w miesiąc zaliczał coraz bardziej efektowne finisze.

22 czerwca we Włocławku wtedy jeszcze 16-letni zawodnik z Migów otworzył nieco opóźniony sezon biegowy w niesamowitym stylu - ustanawiając rekord Polski U18 w biegu na 1000 metrów. Choć był to nie lada wyczyn, niewielu zapewne spodziewało się tego, co przyszło nam oglądać w kolejnych jego startach.

A na kolejne sukcesy nie trzeba było długo czekać. Niecały tydzień później, rywalizując w Sopocie, Krzysztof Różnicki ustanowił rekord Polski w biegu na 800 m kategorii U18. Z kolei 22 sierpnia, podczas prestiżowego mitingu w Oleśnicy, zawodnik Cartusii zajął drugie miejsce na nietypowym dystansie 600 m. Choć do zwycięstwa zabrakło 0,02 s, czas 1:18,06 okazał się kolejnym rekordem Polski U18, a także najlepszym wynikiem w historii europejskiej lekkoatletyki wśród 16-latków.

Niespodziewany finisz

Najwyraźniej jednak podopiecznego Krzysztofa Króla nie zadowalało „rozdzielenie” na mecie dwóch czołowych polskich średniodystansowców: Michała Rozmysa (Młodzieżowy wicemistrz Europy na 1500 m, 4. zawodnik ME w Berlinie na 800 m) i Mateusza Borkowskiego (Młodzieżowego Mistrza Europy i 5. zawodnika ME w Berlinie na 800 m). Tydzień później bowiem, na Mistrzostwach Polski seniorów we Włocławku, młody biegacz z Migów pokonał już obu w fenomenalnym finiszu, o którym rozpisywały się media ogólnopolskie, a nawet zagraniczne.

Co dodaje temu zwycięstwu wagi to fakt, że Krzysztof Różnicki stanął do rywalizacji z dość specyficznych powodów.

- Decyzja o starcie zapadła po odwołaniu Mistrzostw Europy do lat 18 (juniorów młodszych), gdzie Krzysiek był liderem tabel europejskich i faworytem do zdobycia medalu w Rieti. Start w klasyfikacji seniorów zamiast startu w mistrzostwach Starego Kontynentu miał dać cenne doświadczenie. A wyszło jak wyszło - wesoło komentuje trener Krzysztof Król.

Multum nagród i wyróżnień

Wyczyny biegacza Cartusii szybko uhonorowały władze powiatu i gminy Kartuzy. Na początku września zarówno Krzysztof Różnicki otrzymał Nagrodę Starosty Kartuskiego, za sukces i wspaniałe reprezentowanie stolicy Kaszub podziękował też burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.

- Przy Waszej obecności, chciałem podziękować Krzysiowi - trenerowi, ale i również biegaczowi. Podziękować za ten wyczyn, bo [Krzyszof Różnicki] nie tylko jest ambasadorem ziemi kartuskiej i Kaszub. Wszyscy o tym dzisiaj mówią, że „Krzysztof Różnicki - biegacz Cartusii Kartuzy”. To jest najlepsza reklama, jaką można sobie wymarzyć - mówił burmistrz Gołuński podczas otwarcia festynu sportowego na kartuskim stadionie.

W drugiej połowie września Krzysztof Różnicki zgarnął kolejny tytuł mistrzowski, tym razem na Mistrzostwach Polski juniorów młodszych (U18) w Radomiu, w biegu na 800 m. Z kolei pod koniec listopada wywalczył jeszcze złoty medal na Mistrzostwo Polski U18 w biegach przełajowych w Kwidzynie, startując na dystansie 3 km.

Na święta Bożego Narodzenia do młodego biegacza z Migów powędrował jeszcze tytuł „odkrycia roku 2020”, przyznawany w ramach prestiżowego plebiscytu Lekkiej Atletyki Przeglądu Sportowego „Złote Kolce”.

- Krzysiek osiągnął topowe wyniki w Europie i na Świecie, wygrywając w sezonie letnim z rówieśnikami oraz sensacyjnie na Mistrzostwach Polski seniorów. Pokazał też, że bardzo dobrze radzi sobie w crossie o czym też wiedzieliśmy trenując w górach na zgrupowaniach Kadry Narodowej - mówi trener Krzysztof Król. - Jasna sprawa, że jestem dumny z podopiecznego, który wygrał wszystko co mógł w swojej kategorii i sprawił wielu sympatykom królowej sportu niespodziankę, wygrywając MP seniorów we Włocławku. My wiedzieliśmy, że będzie z Krzyśkiem trudno wygrać. Niemniej kiedy podopieczny wygrywa zawsze udzielają się endorfiny i satysfakcja z pracy, którą się wykonało przez cały okres przygotowań do sezonu.

Bez zwalniania tempa

Krzysztof Różnicki pokazał już, że nie zamierza „przesiedzieć” 2021 roku. W połowie stycznia, na halowym mityngu w Toruniu, 17-latek otworzył nowy sezon w chyba jedynym sobie znanym już stylu - ustanawiając rekord Polski, tym razem w biegu na 600 m kategorii U20.

- Krzysztof Różnicki, trafiając do naszego teamu, już miał w klubie kolegów i koleżanki z bardzo dobrymi wynikami w Polsce, którzy mieli w swoich dorobkach mieli medale mistrzostw Polski oraz uczestniczyli w Mistrzostwach Świata, Europy oraz Pucharze Europy. Talent Krzyśka zaczął się na dobre rozwijać w wieku juniora młodszego, gdzie nabiegał jeden z najlepszych wyników w Polsce na 800 m - 1:50,96 (1,09 s do rekordu Polski), natomiast w drugim roku kategorii U18 wyraźnie poprawił to wynikiem 1:47.27 - opowiada Krzysztof Król. - Na ten rok najważniejsze cele dla Nas to Mistrzostwa Europy w Tallinie i Mistrzostwa Świata juniorów w Kenii. Dużo przed nami, ale trzymajcie kciuki, a my będziemy starać się Was wszystkich mile zaskakiwać kolejnymi występami w kraju i za granicą.

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie