MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Lechia Gdańsk chce wrócić do wygrywania i budować kolejną serię. Szymon Grabowski: Termalica przyjedzie napsuć nam krwi

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Lechia Gdańsk, po przegranym wyjazdowym meczu z GKS Katowice, będzie chciała budować nową serię zwycięstw. Przed Biało-Zielonymi spotkanie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza na Polsacie Plus Arenie w Gdańsku w ramach Fortuny 1. Ligi. Sztab szkoleniowy będzie musiał sobie poradzić z problemami kadrowymi.

Biało-Zieloni znakomicie rozpoczęli rundę wiosenną, bo wygrali sześć kolejnych meczów. To pozwoliło im objąć prowadzenie w ligowej tabeli. Ta seria została przerwana w Katowicach. Lechia uległa drużynie GKS, a chociaż grała z przewagą jednego zawodnika, to straciła decydującego gola w doliczonym czasie gry. To też sprawiło, że straciła prowadzenie w tabeli na rzecz Arki Gdynia, ale do lidera traci tylko jeden punkt. To wszystko wpłynęło na sportową złość u piłkarzy, którzy będą chcieli już od niedzieli budować nową serię zwycięskich spotkań.

- Nie ma żadnych wymówek na to, jak zagraliśmy w Katowicach. Taka jest piłka nożna. Teraz zrobimy wszystko, żeby wygrać z Termalicą. To będzie trudny mecz, bo ja jestem zaskoczony, że ta drużyna jest tak nisko w tabeli. My jednak jesteśmy Lechią, chcemy wygrywać i być na pierwszym miejscu – mówi Luis Fernandez, piłkarz Biało-Zielonych.

Termalica wiosną spisuje się poniżej oczekiwań i możliwości. Nie wygrała żadnego meczu i jest – obok Zagłębia Sosnowiec – najsłabszym zespołem tej rundy. Nowy trener Marcin Brosz chce podnieść zespół Termaliki i z uwagą oglądał grę Lechii w meczu z GKS z trybun stadionu w Katowicach, aby znaleźć sposób na zaskoczenie na boisku drużyny z Gdańska.

- Marcin Brosz gdyby analizował nas tylko na podstawie meczu z GKS, to by się mocno pomylił. To inteligentny trener i z pewnością będzie patrzeć na nasz zespół w szerszym zakresie, a Termalica przyjedzie do Gdańska napsuć nam sporo krwi i zgarnąć trzy punkty. Przygotowujemy się do tego meczu uważnie i chcemy być gotowi na każdy scenariusz – powiedział Szymon Grabowski, trener Lechii.

Sztab szkoleniowy Lechii stanie przed sporym wyzwaniem jeśli chodzi o wybór składy na niedzielny mecz. Wprawdzie do gry wraca już po przymusowej przerwie Dominik Piła, ale za to tym razem za kartki będą musieli pauzować Maksym Chłań oraz Iwan Żelizko. Tego ostatniego czekają zresztą dwa mecze odpoczynku, więc nie wystąpi także w Łęcznej przeciwko Górnikowi.

Jakie zastępstwa mogą przygotować Biało-Zieloni za tych kluczowych zawodników? W miejsce Chłania może wystąpić Piła, który jest skrzydłowym, ale ostatnio gra głównie jako prawy obrońca. Wówczas w defensywie pozostałby Dawid Bugaj. Inne opcje, które są w tej chwili najbardziej realne, to występ na skrzydle Jakuba Sypka albo Kacpra Sezonienki. A jakie są warianty z środku pola za Żelizkę? Jan Biegański nie będzie raczej w stanie zagrać od pierwszej minuty, ale na tej pozycji w sparingach był próbowany Filip Koperski. W sparingu z Valmierą jako defensywny pomocnik wystąpił Loup-Diwan Gueho. Na pozycję numer sześć może być też wycofany Tomasz Neugebauer, a wówczas na jego miejsce wskoczyłby Louis D’Arrigo. I właśnie ten wariant wydaje się teraz najbardziej prawdopodobny.

- Będziemy musieli sobie poradzić bez tych dwóch kluczowych piłkarzy. Jestem jednak przekonany, że bez względu na to, kto wyjdzie na boisko, to pokaże się z jak najlepszej strony. Zawodnicy, którzy grali mniej, dostaną szansę w większym wymiarze, a na szczęście zdrowie im dopisuje – zakończył trener Grabowski.

CZYTAJ TAKŻE: Tak wyglądają partnerki piłkarzy Lechii! One oczarowały zawodników. Zobaczcie zdjęcia

Mecz Lechii z Bruk-Betem Termalicą rozegrany zostanie w Gdańsku dziś o godz. 12.40. Transmisja w Polsacie Sport oraz w Polsacie Box Go.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kartuzy.naszemiasto.pl Nasze Miasto