MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

IX Festiwal Filmów Kaszubskich w gminie Żukowo - tłum widzów oglądał kolejne projekcje ZDJĘCIA, WIDEO

Lucyna Puzdrowska
Lucyna Puzdrowska
Tym razem o tym jak kręcono "Kamerdynera" i o mordzie Kaszubów w Piaśnicy.
Tym razem o tym jak kręcono "Kamerdynera" i o mordzie Kaszubów w Piaśnicy. Lucyna Puzdrowska
Kolejna odsłona IX Festiwalu Filmów Kaszubskich za nami. Tym razem towarzyszył jej nastrój powagi i refleksji, albowiem dotyczyła smutnych, tragicznych zdarzeń w historii Kaszub - zbiorowego mordu w Piaśnicy. O tym tragicznym wydarzeniu mówił film dokumentalny "Piaśnica, Golgota Pomorza" w reżyserii Magdaleny Biernackiej oraz fragment filmu "Kamerdyner" Filipa Bajona. Jednym z gości był Mirosław Piepka, scenarzysta "Kamerdynera".

IX Festiwal Filmów Kaszubskich rozpoczął się 16 czerwca w odrestaurowanym Spichlerzu w Żukowie. 11 lipca w restauracji Mulk w Miszewku miała miejsce czwarta jego odsłona, tym razem poświęcona tragicznym wydarzeniom w historii Kaszub - masowym egzekucjom w piaśnickich lasach, które rozpoczęły się w październiku 1939 roku i były kontynuowane do początków kwietnia 1940.

Kamerdyner - pierwsza, kaszubska epopeja

W materiale filmowym pokazano, jak aktorzy przygotowywali się do ról i jak fantastycznie w krótkim stosunkowo czasie nauczyli się władać biegle językiem kaszubskim. Podczas, gdy już wcześniej można było zapoznać sie w różnych materiałach w jaki sposób uczył się kaszubskiego Janusz Gajos, polska megagwiazda ekranu, to w Miszewku po raz pierwszy swoją kaszubszczyzną pochwalił się Sebastian Fabijański, odtwórca roli Mateusza Krolla.
Sebastian prowadzi na ekranie swoistą naukę kaszubskiego, wskazując znaczenie wielu zwrotów i wyrażeń.
Film "Kamerdyner" - obsypany wieloma nagrodami i zakupiony do wielu krajów, w tym do Chin, to pierwsza polska epicka opowieść od 30 lat, od czasów słynnych "Nocy i dni". To też pierwsza epopeja dotycząca Kaszub i Kaszubów, na co zwrócili uwagę zarówno Eugeniusz Pryczkowski, inicjator festiwalu przed dziewięcioma laty i prowadzący jego kolejne odsłony, jak również Mirosław Piepka, scenarzysta filmu.
- Prace nad scenariuszem trwały około pięciu lat, natomiast produkcja filmu trzy lata - opowiadał w Miszewku Mirosław Piepka. - W sumie osiem lat pracy złożyło się na ten film, trudny film. Dla nas jako scenarzystów podstawowym wyznacznikiem pracy była uczciwość twórcza. I tak też został oceniony przez Historyków z Polskiej Akademii Nauk, jako film sprawiedliwy, zarówno wobec Kaszubów, czyli Polaków, jak i Prusaków, czyli Niemców, a także Rosjan.
Mirosław Piepka zdradził też ciekawostkę.
- Na festiwalu w Moskwie "Kamerdyner" był jednym z faworytów do głównej nagrody - mówił scenarzysta. - Niestety, przepadł, gdy podstawowi krytycy, w tym wypadku Rosjanie, uznali, że zakończenie filmu jest wymyślone przez Polaków. Że historie opowiedziane w filmie, czyli gwałty, mordy, grabieże nie miały nigdy miejsca. Te recenzje zdecydowały, że w Moskwie film przepadł. Ale w zamian został już sprzedany do ponad 30 państw na świecie, w tym do Chin i Peru. "Kamerdyner" pokazuje przede wszystkim ważną rzecz, a mianowicie, że różne nacje mogą ze sobą współistnieć, bezproblemowo ze sobą czy obok siebie żyć, w zgodzie i przyjaźni, niekiedy w miłości, do momentu gdy kroczą w te społeczności sprawy polityki i wichry wojny.
Jak dodał Mirosław Piepka, obecnie trwają prace nad sześcioodcinkowym seriale telewizyjnym.
- I to bardzo dobrze, ponieważ dużo materiału nie weszło do filmu, a teraz te wspaniałe zdjęcia będą mogły być wykorzystane - dodał Piepka, który był też współproducentem "Kamerdynera". - W filmie wykorzystaliśmy tylko 65 procent nagranego materiału. Serial ukaże się na antenie TVP w przyszłym roku.
Jak się dowiedzieliśmy, budżet filmu zamknął się kwotą 17 mln zł, co zdaniem producenta, nie jest kwotą wygórowaną, wręcz tanią jak na tak wielką produkcję.
- Niech krytycy mówią co chcą, ale takiej promocji Kaszub i kaszubszczyzny, jaką nam zgotował "Kamerdyner" i jaką wciąż nam daje, nie bylibyśmy w stanie w żaden sposób osiągnąć - mówił Eugeniusz Pryczkowski. - Nawet gdybyśmy nagrali 10 filmów dokumentalnych czy wydali 20 książek, nawet nie zbliżyłoby się to do promocji, jaką mają Kaszuby dzięki "Kamerdynerowi", więc chwała za to wszystkim twórcom.

"Piaśnica, Golgota Pomorza"

To nowy film dokumentalny Magdaleny Biernackiej opowiadający o zbiorowym mordzie w Piaśnicy.
Podczas dni zdjęciowych przeprowadzono wywiady z: Elżbietą Grot z Muzeum Koncentracyjnego Stutthof, historykiem Marcinem Drewą, świadkiem historii Edmundem Mehringiem, osobami duchownymi ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego w Wejherowie, Maciejem Kurpiewskim z Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej, kapelanem Stowarzyszenia „Rodzina Piaśnicka” księdzem prałatem Danielem Nowakiem oraz uczestnikami uroczystości patriotyczno-religijnych w Lesie Piaśnickim w 2016 roku. Wywiady przeprowadziła Magdalena Kowalewska.

!8 lipca o godz. 20 w restauracji Mulk w Miszewku - zakończenie festiwalu

Na ten dzień przewidziano impresje kaszubskie w wykonaniu m.in. młodzieży z gminy Żukowo oraz innych osób związanych z Kaszubami. Gośćmi będą ci właśnie twórcy filmowi oraz m.in. Piotr Dorosz czy Zbigniew Byczkowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na kartuzy.naszemiasto.pl Nasze Miasto