Wielkie święto plonów w Miechucinie - pełne występów, kabaretów, tańców i koncertów

Maciej Krajewski
Maciej Krajewski
Gmina Chmielno tegoroczne dożynki obchodziła w Miechucinie. W przepięknej scenerii nad Wielkim Jeziorem spotkali się mieszkańcy i rolnicy z całej gminy, aby dziękować za zbiory. Nie brakowało też licznych atrakcji towarzyszących - zabawa po prostu trwała na całego.

Tradycyjnie dożynki rozpoczęły się od uroczystej mszy. Następnie korowód, na czele z bryczkami, ruszył do tutejszego parku rekreacyjnego, gdzie miało miejsce już faktyczne świętowanie.

Tegorocznymi starostami w gminie Chmielno byli Kamila Walkusz z Reskowa oraz Karol Hinca z Miechucina. Złożyli oni bochny chleba na ręce wójta Michała Melibrudy. Ten, wraz z małżonką, pokroił chleb, którym następnie częstowano tłumnie przybyłych mieszkańców i gości.

- Spotykamy się dziś, jak dzieje się to w naszym kraju od wielu, wielu lat, żeby podziękować Panu Bogu, podziękować rolnikom - mówił Michał Melibruda. - Dożynki to bardzo symboliczny dzień (...). Większość rolników przez cały rok pracuje na ten dzisiejszy dzień. Chcemy podziękować za to, że pogoda pozwoliła nam zebrać plony, owoce pracy. A wiemy doskonale, że na Kaszubach nie jest łatwo o te plony. U nas rolnik musi się zmierzyć z kilkoma przeciwnościami losu - z pogodą, z nieurodzajną ziemią (...). Dzięki pracowitości, którą Kaszubi mają we krwi, nadrabiamy te niedoskonałości.

Wójt gminy Chmielno zwrócił też uwagę, iż rolnicy, zwłaszcza w ostatnich latach, zmagają się często nie tylko z żywiołami, ale i z drugim człowiekiem.

- Niestety przychodzi zmierzyć się również z bliźnim. Chciałbym w tym miejscu podkreślić i zaapelować do wszystkich, którzy przeprowadzają się w tereny wiejskie: żeby tę pracę rolników docenili - dodał wójt Melibruda. - Żniwa to jest wyjątkowy okres. Niejednokrotnie pogoda powoduje, że mamy na nie tydzień albo dwa (...). Dlatego nie wolno się denerwować, że kombajn pracuje w polu po 22, że ciągnik wciąż jest w pracy, że czasami czuć jakieś zapachy. To jest wieś i tu pracują ludzie, którzy wytwarzają esencję naszego życia - wytwarzają pokarm dla wszystkich. Powinniśmy uszanować ich pracę i przede wszystkim zrozumieć.

Niemniej nie można zapominać, że głównym elementem dożynek była wspólna zabawa i świętowanie. A tego w Miechucinie nie brakowało. Zespół Pieśni i Tańca Chmielanie zapewnił zebranym widowisko na najwyższym poziomie, organizatorzy przygotowali też dodatkowe występy, jak kabaret czy liczne koncerty. Ogłoszono też wyniki konkursu „Piękna Wieś Pomorska”. W kategorii „najpiękniejsza wieś” I miejsce zajęło Kożyczkowo, z kolei w kat. „najpiękniejsza zagroda” triumfował Andrzej Bieliński z miejscowości Rzym. Na drugiej pozycji znaleźli się tu Grażyna i Andrzej Czaja z Łączyńskiej Huty, a podium zamknęli Anna i Jerzy Król z Kożyczkowa.

Przez cały czas trwania imprezy można było też skorzystać ze szczepień przeciw COVID-19 bez uprzedniej rejestracji, a także spisać się w punkcie spisu ludności. Wieczorem rozpoczęła się zaś zabawa przy muzyce na żywo. Pierwszy koncert zagrał zespół Klneczon Projekt - grupa tworzona przez dwóch basistów i perkusistę, którzy wykonują muzykę Krzysztofa Klenczona. Następnie wystąpiła gwiazda disco-polo - Fischer, który rozruszał publiczność i zachęcił do wspólnej zabawy pod sceną. Imprezę zamknął koncert zespołu Eksplozja

Domowe syropy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie