Turniejowe doświadczenie ma pomóc w spełnieniu sportowych marzeń chłopców z Pruszcza Gdańskiego

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki

Wideo

Zobacz galerię (15 zdjęć)
Każdy z uczestników Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” ma swoje cele i marzenia. Niektórzy wiedzą już, jak smakuje finał wojewódzki. Chcą więc sięgać wyżej. Tak jest chociażby w przypadku chłopców ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Pruszczu Gdańskim.

Sporo doświadczeń, jak na swój wiek, mają młodzi piłkarze ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Pruszczu Gdańskim. Zawodnicy z kategorii do lat 10 najpierw wygrali etap gminny, a następnie powiatowy. Przed nimi finał wojewódzki Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Do tego jednak dużo czasu, bo zawody z udziałem najlepszych drużyn z Pomorza zaplanowano wiosną 2020 roku.

- W pierwszym roku dostaliśmy się do finałów wojewódzkich, gdzie zajęliśmy drugie miejsce. Później też się dostaliśmy do wojewódzkich, ale nam się nie udało – opowiada Wojciech Mucha, bramkarz z pruszczańskiej „czwórki”. - Teraz liczymy na więcej. Jest kilku chłopaków, którzy już z nami grali w tym turnieju, ale też doszło kilku nowych. Myślę, że teraz może być lepiej, bo jesteśmy przyzwyczajeni do niektórych zespołów. Wiemy, jak one grają – dodaje z pewnością w głosie.

Idolem Wojtka jest Marc-André ter Stegen. Niemiecki bramkarz FC Barcelony „dużo się rzuca i fajnie broni”. Rzucać się w bramce lubi także młody piłkarz z Pruszcza Gdańskiego.

- W piłkę gram od trzech lat i ciągle trenuję w Czarnych Pruszcz Gdański. Zaczynałem w Straszynie. Myślę, że idzie mi coraz lepiej. Mam też lepsze czucie w rękach, bo chodzę dodatkowo na koszykówkę. Myślę, że to mi pomaga. Jak gram w koszykówkę, to tam jest dużo skoków, zbiórek. Mogę skakać do piłki i wzmacniać ręce – tłumaczy Wojtek.

Jego kolega z drużyny, Szymon Nowatkowski, bardzo lubi turniej młodzieżowy pod auspicjami Polskiego Związku Piłki Nożnej, ponieważ można grać na całym orliku.

- Jesteśmy zbiorem chłopaków z całej szkoły, więc tak naprawdę nie trenowaliśmy razem. Trenujemy głównie w klubach. Ja zaczynałem, jak miałem cztery lata w Czarnych Pruszcz Gdański. Ćwiczę już od pięciu lat, a teraz przeszedłem do Jaguara Gdańsk – wyjaśnia Szymek.

Jego idolem jest z kolei Eden Hazard. Belgijski skrzydłowy z Realu Madryt mimo częstych fauli na nim „zawsze się podnosi i nie płacze”.

- Kiedyś byłem obrońcą i głównie wybijałem tylko piłkę. Teraz jestem starszy i potrafię opanować piłkę i zagrać do kolegi. Gram na innej pozycji, na lewym skrzydle lub lewym napadzie. Zadania? Mam podawać do kolegów, strzelać bramki i wygrywać – wyjaśnia Szymek.

Dumny ze swoich podopiecznych jest Zbigniew Górniewicz, nauczyciel wychowania fizycznego, który prowadzi ich po raz kolejny w Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.

- Ta drużyna przetarła szlaki dwa lata temu, startując w grupie najmłodszych, czyli U-8. Jako 7-, 8-latkowie wygrali finał gminny, powiatowy i awansowali do wojewódzkiego. Niestety, zajęli tam drugie miejsce. Przegrali z akademią z Tczewa. Rozgrywki w tej najmłodszej grupie kończą się na etapie wojewódzkim. Teraz liczą na więcej, ponieważ 10-, 12-latkowie z turnieju wojewódzkiego awansują do finału ogólnopolskiego i chcą tam zmierzyć się dalej. Są zaprawieni w boju. Przez cały rok czekali, ćwiczyli – podkreśla Zbigniew Górniewicz.

W Pruszczu Gdańskim przekonują, że turniej to bardzo dobre rozwiązanie dla dzieciaków, które coraz częściej i coraz chętniej wsiąkają w świat wirtualny.

- Rodzice powinni nas wspierać i odciągać dzieci od tych wszystkich multimedialnych pomocy. Po to, abyśmy mogli pobyć na świeżym powietrzu, byśmy mogli normalnie porozmawiać, ale też, żebyśmy byli zdrowsi. To zdrowie jest najważniejsze – przekonuje Paweł Biesiekierski, dyrektor SP 4 w Pruszczu Gdańskim.

Młodzi podopieczni Zbigniewa Górniewicza na świeżym powietrzu lubią przebywać. Piłka nożna to ich pasja. Potwierdzili to chociażby w etapie powiatowym, w którym okazali się lepsi od rówieśników ze Szkoły Podstawowej z Łęgowa, Centrum Edukacji Twórczej z Kowal i Escoli Futbolu.

- Chcemy zagrać w finale w Warszawie. Łatwo oczywiście nie będzie. Mamy nadzieję, że przejdziemy dalej – wyjaśnia Szymon Nowatkowski, zapytany o cele na ten Turniej.

- Jeśli przejdziemy do finału na stadionie PGE Narodowy, to będzie jakiś cud. Nie wiem, czy to jest możliwe, ale mam nadzieję, że tam trafimy – dodaje Wojciech Mucha.

A o cuda w sporcie trudno wcale nie jest. Wszystko jest możliwe, dopóki piłka w grze.

Materiał oryginalny: Turniejowe doświadczenie ma pomóc w spełnieniu sportowych marzeń chłopców z Pruszcza Gdańskiego - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3