O zimowym utrzymaniu dróg - jak to wygląda na gruncie powiatu kartuskiego?

Maciej Krajewski
Maciej Krajewski
Ul. Długa w Grzybnie, wtorek 30.11 ok. godz. 15.00
Ul. Długa w Grzybnie, wtorek 30.11 ok. godz. 15.00 Maciej Krajewski
Udostępnij:
Jeśli wierzyć prognozom pogody w najbliższe dni powinniśmy przyzwyczaić się do ujemnej temperatury, jednak opadów śniegu należy się spodziewać dopiero w drugiej połowie tygodnia. Dość nagłe nadejście zimy na przełomie miesięcy dało się we znaki m.in. kierowcom, aczkolwiek, jak już opisywaliśmy, gorsze warunki nie przełożyły się na szczęście na znaczny wzrost liczby wypadków. Niemniej wielu naszych czytelników było rozgoryczonych stanem, w jakim niekiedy godzinami pozostawała jezdnia.

Jak zimowe utrzymanie dróg wygląda w przypadku tras wojewódzkich przybliżyliśmy we wcześniejszym artykule, ale wielokrotnie znacznie gorsza sytuacja panuje na drogach powiatowych czy gminnych, których po prostu jest więcej, a i są mniej uczęszczane. Zwłaszcza w pierwsze dni śniegu, czyli wtorek 30 listopada i środę 1 grudnia, kierowcy burzyli się, że nawet po południu niektóre trasy wyglądały, jakby nigdy po nich nie przejechał żaden pług czy piaskarka.

- Jadąc z Grzybna do Wilanowa bałem się zatrzymać albo dodać trochę więcej gazu, bo jeszcze się zakopię i nigdy nie ruszę - opisywał we wtorek jeden z naszych czytelników.

Roman Okrój, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach, podkreśla jednak, że w kwestii zimowego utrzymania dróg mamy do czynienia z pewnym problemem w zrozumieniu. Drogowcy nie mogą być jednocześnie we wszystkich miejscach naraz ani reagować natychmiast, zwłaszcza, jeśli wciąż pada śnieg. Przedstawiciel ZDP zaznacza przy tym, że choć są wytyczone standardy, dostępne dla każdego do wglądu, Zarząd Dróg w praktyce i tak robi dużo więcej, niż jest wymagane.

- Dla przykładu w III standardzie (w którym znajduje się ponad 1/3 dróg powiatowych w Kartuskiem - dop. red.) droga powinna być posypywana na skrzyżowaniach, przejazdach kolejowych, na odcinkach pochylonych itd., ale my posypujemy po całości (…). Przez 6 godzin na trasie może pozostać zajeżdżony śnieg czy gołoledź (…), ale to przez 6 godzin po ustaniu opadów! - mówi Roman Okrój. - Dopiero jak przestanie padać powinniśmy wyjechać na drogę. My to robimy jednak z dużym wyprzedzeniem.

W przypadku wspomnianej trasy z Grzybna do Wilanowa według raportów ZDP w Kartuzach pojazdy ruszyły tutaj w trasę ok. godz. 13-14, czyli tak naprawdę jak trwała jeszcze kolejna śnieżyca tego dnia. Nie wspominając o tym, że rano, po nocnych opadach, również pojawiły się na drogach. Warto też tu zaznaczyć, że wspomniana trasa jest w najniższym, V standardzie utrzymania.

- Zdecydowanie robimy więcej i szybciej, niż to jest zapisane w standardach (…). Monitorujemy prognozy, one w jakiś przybliżony sposób informują, co będzie się działo, i pod kątem tego reagujemy na sytuacje drogowe - dodaje zastępca dyrektora ZDP w Kartuzach. - Mogą być czasowo niedogodności, to się zdarza, ale generalnie jesteśmy blisko tego wszystkiego i staramy się, żeby ta reakcja była właściwa.

Na najbliższy sezon ZDP w Kartuzach dysponuje łącznie 14 pługami, 8 piaskarko-solarkami, a także m.in. trzema koparko-ładowarkami oraz dwoma samochodami do wywozu śniegu. Przypomnijmy, że o stanie dróg w naszym powiecie można poinformować również bezpośrednio kartuski Zarząd Dróg, pod numerem telefonu 603 748 532 lub 58 681 07 15 (w godzinach pracy ZDP).

Policyjna grupa Speed namierzyła „piratów drogowych”

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie