Mecz straconych okazji - Radunia Stężyca zremisowała z Olimpią Elbląg 2:2

Maciej Krajewski
Maciej Krajewski
Po raz kolejny potwierdza się, że stracone okazje w piłce nożnej potrafią brutalnie wrócić. Po świetnym rozpoczęciu, gdy jeszcze przed 10. minutą spotkania Radunia prowadziła 2:0, podopieczni Sebastiana Letniowskiego ostatecznie muszą się zadowolić jednym punktem, który właściwie wiele im nie daje…

W niedzielę 25 września w Stężycy stanęły naprzeciw siebie tutejsza Radunia oraz nieco wyżej notowana Olimpia Elbląg. Gospodarze nie mieli jak dotąd szczególnie dobrego sezonu - ostatnie cztery spotkania zaś zakończyli bez punktów, stąd liczyli na przełamanie złej passy.

Determinację stężyckich „Kanarków” widać było najbardziej na samym początku meczu. Już w 3. minucie strzał prosto do bramki gości posłał Dmytro Baszłaj. W 7. zaś pięknym atakiem Wojciech Jakubik zapewnił swej drużynie już przewagę 2:0. Gospodarze utrzymywali dość agresywną grę, prowadząc akcje na połowie przeciwnika, ale ten stan nieco zmieniła szybka kontra piłkarzy Olimpii w 12. minucie. Strzał Łukasza Sarnowskiego ustanowił wynik, którego nie udało się już zmienić w podstawowym czasie gry.

Zarówno koniec pierwszej połowy spotkania, jak i właściwie cała druga połowa przepełnione były nieudanymi próbami - powiększenia przewagi w przypadku Raduni oraz wyrównania wyniku w przypadku Olimpii. Zwłaszcza druga część pojedynku obfitowała w niewykorzystane okazje. Na pierwszy plan wysuwają się sytuacje wręcz idealne dla gospodarzy. W 70. minucie kompletnie nie udał się strzał, który krzyczący z trybun kibice określali jako „pewniak na 200%”, 7 minut później zaś piłka poleciała prosto w słupek. W 88. minucie z kolei doszło do zaciętej walki z bramkarzem poza polem karnym, jednak golkiper gości zdołał uratować sytuację, którą jego zespół szybko przekuł w groźna kontrę. Jednak nawet tutaj nie zakończyła się ona bramką.

Niewykorzystane okazje lubią się mścić w piłce nożnej i potwierdziło się to również w niedzielę w Stężycy. W doliczonym czasie gry piłkarze Olimpii bardzo agresywnie postanowili ruszać na połowę przeciwnika. Seria ataków zakończyła się ostatecznie golem Jakuba Braneckiego. Tym samym mecz zwieńczył niezadowalający nikogo wynik 2:2.

Zwłaszcza Raduni jeden punkt niewiele daje. Obecnie stężycki zespół znajduje się na 13. miejscu w tabeli II ligi. Najbliższy mecz podopieczni trenera Sebastiana Letniowskiego zagrają 1 października przeciwko wyżej notowanemu Górnikowi Polkowice.

Radunia Stężyca - Olimpia Elbląg 2:2 (2:1)

Bramki:

1:0 Baszłaj (3), 2:0 Jakubik (7), 2:1 Sarnowski (12), 2:2 Branecki (90+2)

Składy drużyn:

Radunia: Czajkowski - Orłowski, Dejewski, Straus - Sauczek (65' Nowicki), Letniowski, Bashlai, Łuczak, Stępień (58' Kosznik), Jakubik (65' Górski) - Sobków (40' Surdykowski)

Olimpia: Witan - Sarnowski, Wenger, Piekarski, Jakubczyk (81' Branecki) - Gutowski (59' Wojtyra), Czernis, Kuczałek (81' Milanowski), Sienkiewicz (69' Rajch), Famulak - Stasiak

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przygotowania do meczu Polska-Argentyna. Jak powstrzymać Leo Messiego?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kartuzy.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie