MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Lechia Gdańsk się bawi i czeka na derby z Arką Gdynia. Kacper Sezonienko: Powrót po spadku cieszy podwójnie. Jesteśmy gotowi na ekstraklasę

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Piłkarze Lechii Gdańsk mają fantastyczny okres, bo wygrywając w Krakowie zapewnili sobie awans do PKO Ekstraklasy. Cieszyli się i bawili na boisku po meczu, a potem w szatni na stadionie Wisły i w drodze powrotnej do Gdańska. Ciąg dalszy świętowania miał miejsce po przyjeździe na stadion Polsat Plus Arena Gdańsk, gdzie już czekali kibice biało-zielonych. A to na pewno nie koniec.

Awans do krajowej elity to z pewnością duże wydarzenie dla Kacpra Sezonienki. Ten piłkarz rok temu o tej porze był w zupełnie innym humorze, bo gdańszczanie spadali z Ekstraklasy. Teraz Sezonienko wraca do niej z zespołem Lechii.

- Dlatego awans cieszy jeszcze bardziej. Nikt nie chce spaść z ligi. To naprawdę ciężkie chwile, zwłaszcza w tak młodym wieku. Fajnie, że mogłem zostać w Lechii i ten awans, po spadku, cieszy mnie podwójnie – mówił nam Kacper zaraz po meczu w Krakowie. - Taki był cel przed sezonem, żeby awansować do Ekstraklasy. Cieszymy się, że to stało się to na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Teraz zostały nam derby do wygrania i świętowanie z kibicami mistrzostwa pierwszej ligi. Nie możemy się już doczekać meczu z Arką. Była duża euforia po meczu i świętowanie w szatni. Naprawdę było głośno.

Podopieczni trenera Szymona Grabowskiego pokazali w Krakowie znakomity futbol, już taki na poziomie ekstraklasowym. Potrafili zdominować Wisłę na jej boisku, zagrać skutecznie i z dużą jakością w ofensywie.

- Graliśmy w Krakowie świetną piłkę i po każdej straconej bramce zaraz właściwie reagowaliśmy. Utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy sytuacje, ale Wisła – niestety – strzelała nam po stałych fragmentach gry. Widziałem w drużynie zapał, walkę do końca, szybko odpowiadaliśmy na stracone bramki, więc byłem pewien, że wygramy ten mecz i zapewnimy sobie awans. Początki były trudne i nikt w nas nie wierzył. Udowodniliśmy, że stać nas na duże rzeczy, a drużyną zostaliśmy praktycznie w pół roku. Wiosną wygraliśmy jedenaście na trzynaście spotkań, a to wielkie liczby i świetne uczucie – mówi Sezonienko.

- To jest niesamowite. Zagraliśmy tak, jakby mecz był na naszym stadionie. Co się działo w szatni po meczu? Tego nie musicie wiedzieć. W Krakowie strzeliłem ładniejszego i ważniejszego gola niż w Tychach. Straciliśmy w meczu z Wisłą trzy gole, ale nasza gra ofensywna była bardzo dobra. Fajnie wygrać w Krakowie, bo kibice nas wkurzali – dodał Maksym Chłań, skrzydłowy biało-zielonych.

Młody zawodnik z Ukrainy wypowiedział się także odnośnie swojej przyszłości w zespole Lechii.

- Mam jeszcze roku kontraktu w Gdańsku. O zmianie klubu na razie nie myślę. Co z nowym kontraktem w Lechii? Zobaczymy. Ja jestem młodym zawodnikiem i tak bardzo nie myślę o pieniądzach. Dla mnie najważniejsze jest boisko i to, co na nim pokazuję – zdradził Chłań.

Piłkarze są pełni wiary, że ta drużyna już dziś jest gotowa na to, aby z powodzeniem poradzić sobie na boiskach w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju.

- Lechia jest gotowa. Ostatnie dwa mecze pokazały, że drużyna jest na poziomie ekstraklasowym. Będziemy walczyć o wysokie cele – zapowiada Kacper.

To był popisowy mecz skrzydłowych Lechii, czyli Camilo Meny i Chłania. Oni mieli największy wpływ na grę zespołu w Krakowie przeciwko Wiśle. W ostatniej akcji meczu Mena strzelał sam, zamiast dograć piłkę Chłaniowi do praktycznie pustej bramki.
- Camilo miał asystę, wywalczył karne i chciał strzelić gola. To normalne i nie jestem zły. Podjął taką decyzję, ale następnym razem niech mi poda - powiedział śmiejąc się Chłań. - Bardzo dobrze współpracowaliśmy. Tak było już w meczu z Tychami, a z Arką będzie jeszcze lepiej.

CZYTAJ TAKŻE: EURO 2024 NA ŻYWO: wyniki i tabele, terminarz. Kiedy Polska gra mecze grupowe?

Lechia ma już awans do krajowej elity, a teraz chce wygrać derby Trójmiasta z Arką Gdynia i zapewnić sobie zwycięstwo w rozgrywkach Fortuny 1. Ligi.

- Mamy awans i cieszymy się, a mistrzostwo ligi będzie smakowało jeszcze bardziej. W derbach, przed naszą publicznością, możemy zdobyć to mistrzostwo i chcemy świętować z naszymi kibicami – zakończył Sezonienko.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kartuzy.naszemiasto.pl Nasze Miasto