75-lecie RZPiT Kaszuby z Kartuz. Pełna radości i wzruszeń gala jubileuszowa zespołu ZDJĘCIA

Lucyna Puzdrowska
Lucyna Puzdrowska

Wideo

Udostępnij:
W sobotni wieczór, 25 września w Kartuskim Centrum Kultury swój jubileusz świętował Regionalny Zespół Pieśni i Tańca Kaszuby z Kartuz. Z okazji 75-lecia zespół zaprosił swoich gości na "Kaszubskie Wesele". To był przepiękny dopracowany w każdym szczególe spektakl, w którym soliści, tancerze, muzycy potwierdzili swój kunszt i profesjonalizm. W dokumentach widnieje co prawda, że są zespołem amatorskim, ale na scenie tańczą i śpiewają jak rasowi artyści.

W gali jubileuszowej udział wzięli zaproszeni goście z burmistrzem Mieczysławem Grzegorzem Gołuńskim na czele, wszak jubilat to zespół reprezentujący w kraju i na świecie Kaszuby, ale przede wszystkim Kartuzy.

Wśród gości był senator Stanisław Lamczyk, wicestarosta Piotr Fikus, radna wojewódzka Danuta Rek czy Jan Wyrowiński, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. W imieniu Sylwii Leyk, drugiej radnej wojewódzkiej, życzenia i gratulacje odczytał Andrzej Leyk, członek Zarządu Powiatu Kartuskiego, prywatnie mąż.

Na 75-lecie "Kaszubskie Wesele"

Spektakl był połączenie tradycji z nowoczesnością i to było niezwykłe. Na początek zespół zaserwował swoim gościom film, sięgający czasów powstania, prowadzący przez dziesiątki lat działalności - koncertów w kraju i na świecie. Mogliśmy zobaczyć osoby, które zakładały zespół oraz te, które przez dziesięciolecia go tworzyły. Film kończył się na współczesności, na tu i teraz. Widzimy na ekranie początek "Kaszubskiego Wesela", gdy młoda para w towarzystwie weselników wchodzi do kartuskiej kolegiaty, a po "zawarciu ślubu"jedzie do Kartuskiego Centrum Kultury na kaszubskie weselisko. Akcja kończy się, gdy wchodzą na weselną salę...

Kończy się, ale tylko na ekranie, bo dalsza część odbywa się już na żywo, w chwili, gdy wchodzą na salę pełną gości.
Znakomicie zorganizowany, wyreżyserowany spektakl - łączący to co kiedyś z tym co teraz. Udowodnił nie tylko profesjonalizm wokalny, taneczny i muzyczny, ale pokazał też aktorski.

Było wiele momentów zagranych tak perfekcyjnie, że na sali wybuchały salwy śmiechu. Było tak chociażby podczas wizyty baby i dziada czy momentów, słów, zwrotów zaczerpniętych ze współczesności, a nawet młodzieżowego slangu. I właśnie to połączenie tradycji z obecnymi realiami było fenomenalne.

Bo przecież język na przestrzeni lat również ewoluuje, wciąż pojawiają się nowe zwroty, nazwy napojów, zwyczajów. I to było podczas "Kaszubskiego Wesela" widoczne.

Nie zabrakło wspomnień i wzruszeń

75 lat to kawał historii. Przez te lata zmieniały się polskie realia, technologie, ustrój. Zmieniał się też zespół - jedni odchodzili, inni, młodzi przychodzili, by nadal promować Kartuzy, powiat kartuski i Kaszuby na świecie. W urodzinowej gali wzięło udział wielu byłych członków zespołu. Wcześniej tego dnia Kaszubi zapalili znicze na grobach tych, którzy odeszli na zawsze.

W filmie inaugurującym wieczorną galę wrócili pamięcią do tego, który ojcował im przez ponad pół wieku. Trudno było rozluźnić ściśnięte gardło i powstrzymać wzruszenie, gdy na ekranie pojawił się śp. Franciszek Kwidziński, wieloletni kierownik zespołu. Kaszubi w filmie przedstawili go jako profesjonalistę, dbającego o każdy szczegół, ale też jako opiekuna, przyjaciela, ojca. Jak mówili na ekranie, w zespole był kierownikiem, ale też kronikopisarzem czy krawcem, jak komuś urwał się guzik.

Przedstawili go jak człowieka, który potrafił ochrzanić, ale też pocieszyć i wesprzeć. Zdjęcia zawarte w filmie świadczą, że był profesjonalistą w każdym calu, ale też człowiekiem z ogromnym poczuciem humoru. Pozwalał się fotografować w zabawnych sytuacjach i pozach. Jedno jest pewne, za swój zespół dałby się posiekać. Tylko on miał prawo go skrytykować, ale biada gdyby zrobił to ktoś inny.

Zespół wciąż pamięta, panie Franku, my też pamiętamy...

Moc życzeń od gości

- Patrząc dziś na was, nikt nie powiedziałby, że ten zespół ma 75 lat. Jesteście młodzi, uśmiechnięci, pełni życia - mówił burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński. - To właśnie ta młodość, te wasze serca bijące dla piękna ziemi kaszubskiej, jej tradycji i regionalizmu sprawiają, że wciąż istniejecie, tworzycie, rozwijacie się. Jesteście najlepszym ambasadorem Kaszub i Kartuz. Jesteśmy z was dumni.

Jak to na weselu bywa, nie obyło się bez prezentów. W imieniu gminy burmistrz podarował zespołowi akordeon i prywatnie od siebie nowy burczybas. Ponadto zespół otrzymał specjalnie na tę okoliczność oprawioną pamiątkową publikację z 1957 r. zawierającą pieśni, opisy tańców kaszubskich, strojów, kroków.

- Miałem tę publikację przekazać w dobre ręce - kontynuował burmistrz Gołuński. - I niniejszym to czynię. Jesteście niemal liderem w kraju, jeśli chodzi o wiek. Jesteście amatorami, a na scenie prezentujecie się jak profesjonaliści. Życzymy wam kolejnych 75 lat! - dodał burmistrz.

- Z reguły jest tak, że jubilat przyjmuje prezenty, dziś jest inaczej, bo to jubilat nam dał prezent i to jaki! Profesjonaliści mogą się schować wobec tych amatorów - mówił Jan Wyrowiński, prezes ZKP. - To są prawdziwi profesjonaliści!

Dołączamy się do wszystkich gratulacji i życzeń. Jesteście wielcy!

Życzenia jubilatowi złożyli również zaproszeni goście oraz przedstawiciele innych zaprzyjaźnionych zespołów działających na terenie powiatu kartuskiego, m.in. KZPiT Sierakowice czy Przodkowianie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie