(© Ludwik Kostus)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

"Hej Reserved, uczulcie swoje pracownice w gdańskim salonie Alfa Centrum, że ten banknot, wprowadzony do obiegu w tym roku jest pełnoprawnym środkiem płatniczym w Polsce" - napisał na FB popularnej sieciówki jeden z internautów. O co poszło?

W lutym do obiegu wszedł nowy banknot o nominale 500 zł. Wiele osób podchodzi do niego jednak bardzo nieufnie. W jednym ze sklepów znanej sieci odzieżowej kasjerka odmówiła jego przyjęcia, sądząc, że to próba oszustwa.

Banknot o nominale 500 zł wszedł do obiegu 10 lutego. Zdobi go wizerunek Jana III Sobieskiego pochodzący z jego medalionu koronacyjnego.


Banknot o tak wysokim nominale to spora rzadkość - stosunkowo niewiele osób miało okazję się z nim zetknąć. Niektórzy na jego widok reagują strachem, że może być fałszywy. Taka przygoda spotkała niedawno pana Grzegorza, który usiłował zapłacić pięćsetką w gdańskim sklepie sieci Reserved. Sytuację opisał na facebookowym profilu marki.

"Hej Reserved, uczulcie swoje pracownice w gdańskim salonie Alfa Centrum, że ten banknot, wprowadzony do obiegu w tym roku jest pełnoprawnym środkiem płatniczym w Polsce. Dziś przy próbie płatności przestraszyłem się, że zostanę aresztowany za próbę oszukania Pań kasjerek" - napisał.



Reserved przeprosiło za zaistniałą sytuację, zapewniając, że pracownikom zostanie zwrócona uwaga na nowy banknot.

NBP zaprezentował banknot 500 zł - zobacz wideo:

źródło: Agencja Informacyjna Polska Press/x-news.pl.

Biznes

Komentarze (11)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

tutam (gość)

Kasjerki w prywatnych firmach za każdy fałszywy banknot muszą płacić z własnej kieszeni, stąd strach przed nowymi banknotami. Echhh, kapitalizm... Za komuny taka kasjerka nie odpowiadała za nic i fałszywych pieniędzy wcale nie było więcej.

marchewka prosto z pola nieopryskiwana (gość) (ajrysz)

Czyli nie było tutki?
Za mało inteligentny jestem, więc wysłałem te szyfry do znanego inteligenta Suskiego, czekam na jego tłumaczenie bełkotu.

marchewka prosto z pola nieopryskiwana (gość) (ajrysz)

Weź wyjrzyj przez okno, podobno jedzie tupolew, co go Antek obiecał, a w nim złote mercedesy, co to je ukradli poprzednicy.

ajrysz (gość) (angol)

Nooooo, za ryżego folksdojcza, kopaczki czy lwowskiego żula nijakiej inflacji nie było. A największym banknotem jakim (poza konsumentami ośmiorniczek i świńskich POliczków) lud pracujący miast i WSI dysponował to była dycha na kurze szkieletory z Biedry! I komu to przeszkadzało? ;))))

gapa (gość)

Pewnie był to cwany pamiętam M. Belka, który mówił, że obiegu detalicznego ten banknot nie ujrzy !
I co ?