Szymbark: Palmy jakich jeszcze nie było

Po raz pierwszy w Szymbarku proboszcz, ks. Grzegorz Fąferko zaprosił parafian do uczestniczenia w konkursie na najpiękniejszą palmę. Ocena, tych wykonanych specjalnie na konkurs, odbyła się dzisiaj po sumie. Nie było ich dużo, ale wszystkie wyjątkowe i okazałe, a co najważniejsze własnoręcznie wykonane.

- W ten sposób chcę zachęcać do jeszcze większego przeżywania wielkanocnych świąt - powiedział ks. Fąferko. - Przygotowanie palmy, to jakby też duchowe przygotowanie całej rodziny do zmartwychwstania pana Jezusa. Konkursy na palmy wielkanocne prowadzą parafie niemal w całej Polsce, więc spróbowaliśmy i my.

Największa z prezentowanych palm miała ponad 2 m, a wykonała ją Monika Stenka z Szymbarka. - Pomagała mi babcia Zdzisia, bo sama bym nie dała rady - powiedziała Monika.

Misternie wykonaną palmę, z samych różyczek z bibułki, miała Seweryna Bronk z Szymbarka. - Kwiatki do palmy wykonywałyśmy razem z babcią przez dwa dni - mówi Seweryna. - To bardzo
pracochłonne, ale efekt bardzo mi się podoba. każdego roku babcia pomaga mi wykonać taką nietypową palmę.

Z małymi palmami, jak na wiek i wzrost przystało, do konkursu stanął Arturek Wójcicki z Szymbarka i Ola Brzeska z Wieżycy. Okazałe palmy przywieźli poświęcić również Gracjan Bielawa z Wieżycy i Gracjan Szwychtenberg z Chmielna. Gracjanowi palmę pomagały wykonać babcia i prababcia. Mszę św. urozmaicił występ "zajączków i kurczaczków", w które wcieliły się dzieci z Kłobuczyna. Przywiozły one do poświęcenia koszyczki pełne małych palm wykonanych przez dzieci w szkole.
∨ Czytaj dalej

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię