Ks. prof. Jan Perszon opowiedział o godnym i mniej godnym umieraniu ZDJĘCIA, WIDEO

W Muzeum Kaszubskim w Kartuzach odbył się wykład ks. prof.dr. hab. Jana Perszona pod zagadkowym tytułem "W stronę śmierci zdziczałej?". Ks. profesor opowiadał o śmierci - zarówno tym godnym umieraniu, jak i nieco mniej godnym na przestrzeni epok, głównie w oparciu o czasy Średniowiecza. Jak powiedziała na wstępie Barbara Kąkol, dyrektor muzeum, śmierć pojawia się w mediach zazwyczaj przy okazji 1 listopada, albo też gdy umiera ktoś znany. - Bardzo często temat jest spłaszczony, traktowany niczym sensacja, natomiast rzadziej mówi się dogłębnie o samej filozofii śmierci - mówiła Barbara Kąkol. - Mam nadzieję, że wykład księdza profesora przybliży nam ten temat i wiele rzeczy pomoże zrozumieć.

W 2017 roku Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie wznowiło wydanie książki ks. prof. Jana Perszona „Na brzegu życia i śmierci. Zwyczaje, obrzędy oraz wierzenia pogrzebowe i zaduszkowe na Kaszubach”. Monografia ta jest pierwszym i dotychczas jedynym tego rodzaju opracowaniem problematyki śmierci oraz związanych z nią wierzeń i obyczajów obejmujących całe Kaszuby. Ksiądz Jan Perszon, rodem z Luzina, przez wiele lat prowadził w swoich rodzinnych stronach badania terenowe. Książka jest jego rozprawą doktorską z dziedziny teologii, pisaną w oparciu o materiał etnograficzny.

W Muzeum Kaszubskim w Kartuzach odbył się wykład ks. profesora pod zagadkowym tytułem " W stronę śmierci zdziczałej?". Zagadka przestała być zagadką w trakcie wykładu, gdy ks. profesor objaśniał bardzo skrupulatnie na czym polega godne umieranie, a na czym to mniej godne - zdziczałe. Jak wspomniał, do śmierci trzeba przygotowywać się przez całe życie, tego tematu nie należy odkładać "na później". Nigdy wszak nie wiemy, ile nam tego czasu pozostało i tego tzw. później, może czasem zabraknąć.
- Każdy etap naszego życia jest przygotowywaniem się do śmierci - mówił ks. Perszon. - Gdyby dzieci, młodzież były obeznane ze śmiercią, to zapewne rodzice, nauczyciele, wychowawcy w szkole nie mieliby z nimi kłopotów wychowawczych.
Ks. profesor opowiadał o dawnych zwyczajach związanych z odchodzeniem z tego świata, o dawnych pogrzebach i pochówkach. Zwrócił uwagę ile z tych obrządków nie jest już praktykowanych. Zostały wyparte przez tzw. nowoczesność, komercję, co prowadzi do mniej godnego umierania, często bez osób bliskich, a w obecności personelu szpitala, a nawet w samotności.
- Nikt nie chce umierać samotnie - podkreślał ks. profesor.
W przedmowie do drugiego wydania swojej książki ks. Perszon zwraca uwagę, że większość ludzi umiera w szpitalach, gdzie dawna sztuka „dobrego umierania” zadomowić się nie może. Nikt już nie przechowuje ciała zmarłej osoby w domu. Coraz rzadsze są pogrzeby, zaczynające się z domu żałoby. Coraz częściej także różaniec, odprawiany w dniach poprzedzających pochówek w domu żałoby, przenoszony jest do przykościelnej kaplicy pogrzebowej. Likwidacji uległ kondukt z domu żałoby do parafialnej świątyni. I zostawia czytelnika z pytaniami czy tak ewidentne zaniechanie sporej części bogatej tradycji celebracji śmierci i pogrzebu nie oznacza, że Kaszubi przeszli już na pozycje tzw. „śmierci zdziczałej”, wypychanej poza codzienną egzystencję, otoczonej zmową milczenia, stanowiącej tabu. Książka zaprasza do poszukiwania odpowiedzi na te pytania i refleksji nad rzeczywistościami eschatycznymi i odkrywania chrześcijańskiej perspektywy w ujmowaniu sensu życia, choroby, starości i umierania. Zawiera obszerny aneks z tekstami modlitw za konających i zmarłych oraz pieśni żałobnych, inskrypcji nagrobnych oraz mapę wywiadów i fotografie obrzędów, co pozwala w sposób całościowy poznać dogłębnie te obrzędy.
Podczas spotkania w Muzeum Kaszubskim autor opowiedział też o innym, z dziećmi w szkole.
- Zapytałem, co zrobicie, jak zdarzy się wam być świadkami czyjegoś umierania? Posypały się odpowiedzi, najczęściej: "Zadzwonimy po karetkę!". Ktoś też powiedział: " Wezwiemy księdza" i "Pomodlimy się". Na moje pytanie jak będą się modlić, z jakich modlitw skorzystają, nikt nie umiał konkretnie odpowiedzieć. "No, zwyczajnie będziemy się modlić", mówili. Tymczasem jest tyle pięknych modlitw za konających i zmarłych. Dziś już mało kto je zna - mówił ks. Perszon.
Listopad to miesiąc, kiedy częściej niż w innych myślimy o tych, co odeszli i o samej śmierci, jako czymś nieuchronnym, co czeka każdego z nas. Często mówi się, że to jedyna sprawiedliwość na świecie, bo umrze każdy, bez względu na status czy bogactwo. Warto więc brać udział w takich spotkaniach, jak to z ks. Perszonem w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach, warto też sięgnąć po drugie wydanie jego książki "Na brzegu życia i śmierci".

Wideo

Lucyna Puzdrowska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

18.11.2018, 20:28

U nas było jak dawniej

18.11.2018, 16:08

Ciekawie zrelacjonowane spotkanie,co ważne dla tych zwłaszcza którzy być nie mogli, by jeszcze chcieli być :)

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3