Brak lekarzy do pracy - to główny problem służby zdrowia nie tylko w Kartuzach ZDJĘCIA, WIDEO

Elżbieta Rucińska-Kulesz, dyrektor Narodowego Funduszu Zdrowia w Pomorskiem, była dziś gościem Starostwa Powiatowego w Kartuzach, Powiatowego Centrum Zdrowia i dziennikarzy lokalnych mediów. Podczas spotkania z dziennikarzami podzieliła się zarówno optymistycznymi, jak i... mniej optymistycznymi informacjami na temat funkcjonowania szpitali powiatowych w województwie pomorskim. Wniosek główny z tego spotkania - brakuje lekarzy i pielęgniarek, mimo iż są pieniądze, aby ich zatrudnić.

Elżbieta Rucińska-Kulesz odwiedza od kilku tygodni wszystkie szpitale w Pomorskiem. Rozmawia z zarządzającymi placówkami oraz z organami prowadzącymi. W przypadku kartuskiego szpitala, była to wizyta ostatnia z całego cyklu wcześniej zaplanowanych.
- Ale jak przysłowie mówi, ostatni będą pierwszymi i mam nadzieję, że i w tym przypadku to powiedzenie się sprawdzi i przyniesie wymierne efekty - powiedziała Janina Kwiecień, starosta kartuski. Szefowa pomorskiego NFZ przyznała, że coś w tym przysłowiu jest i oby zaprocentowało pozytywnie dla Powiatowego Centrum Zdrowia.
- W tym roku, inaczej niż w 2017, formuła tych moich dorocznych odwiedzin w szpitalach jest nieco inna - mówiła szefowa NFZ. - Raz na kwartał spotykam się z panem marszałkiem pomorskim i omawiamy bolączki szpitali podlegające Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Pomorskiego, jak również raz na kwartał odbywają się spotkania z zarządzającymi szpitalami klinicznymi, resortowymi.
Jak dodała Rucińska-Kulesz, szczególnie leży jej na sercu sprawne i zadowalające pacjentów funkcjonowanie szpitali powiatowych.

Dlaczego szpitale powiatowe?

Szefowa Pomorskiego Oddziału NFZ wyjaśniła to krótko i merytorycznie.
- Szpitale kliniczne są pod stałą opieką pana ministra, mają największy dostęp do pieniędzy, nowoczesnych technologii i do wszystkiego co nowoczesna medycyna przynosi - mówiła Elżbieta Rucińska-Kulesz. - Szpitale, za które odpowiedzialny jest pan marszałek, są zaopiekowane przez potężne pieniądze unijne, które nie omijają szpitali powiatowych, ale często bywa tak, że koszula bliższa ciału. Ja z kolei poświęcam więcej uwagi i troski małym szpitalom powiatowym. Dlatego też oręduję na ich rzecz na poziomie centralnym i przekonuję tych, którzy odpowiadają za służbę zdrowia i jej kształt, o wadze, które niosą ze sobą te szpitale - dodała szefowa NFZ.

Brak lekarzy to na dzień dzisiejszy największy problem

Jak powiedziała podczas spotkania z dziennikarzami Elżbieta Rucińska-Kulesz, doskonale zdaje sobie sprawę, że w obecnych realiach szpitalom powiatowym najtrudniej jest funkcjonować.
- Szpitale powiatowe na bieżąco przedstawiają swoje problemy, zarówno nam, jako płatnikowi, jak również panu ministrowi, jako głównemu zarządzającemu służbą zdrowia. Dotyczą głównie niemożliwości kompensowania swoich problemów finansowych w ramach wewnętrznej struktury finansowej, ponieważ mają cztery oddziały, a nie na przykład 16 czy 12 wysokospecjalistycznych - mówiła dyrektor NFZ w Pomorskiem. - Szpitale powiatowe mają dużo większą trudność w zdobyciu lekarzy do wykonywania świadczeń, niż szpitale specjalistyczne w dużych miastach.
Ten temat zdominował kartuskie spotkanie Elżbiety Rucińskiej-Kulesz z mediami.
- Każdy lekarz w powiecie, niestety, paradoksalnie, kosztuje więcej niż lekarz w mieście, a wartość finansowa szpitala powiatowego jest paradoksalnie mniejsza. Im dalej od miejsca klinicznego, tym trudniej o zatrudnienie lekarza i tym drożej ten podmiot kosztuje. Kadr mamy coraz mniej, kadry nam się zestarzały. Szukamy sposobu, aby zaradzić tej trudnej sytuacji - mówiła dyrektor NFZ.
Te problemy dotykają również kartuskiego szpitala. Paweł Witkowski, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia, ma prawie każdego dnia problem, by obsadzić dyżury ludźmi, którzy w ostatnich dniach nie pracowali non stop, jak na kilku etatach. Dotyczy to zwłaszcza Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który obecnie pełni wiele zadań, nie tylko dotyczących tych, ratujących bezpośrednio życie pacjenta, choć głównie taka powinna być jego rola. Często SOR wykonuje zadania podstawowej czy nocnej opieki medycznej.
- W Kartuzach często dochodzi do sytuacji, że chcielibyśmy zapłacić, a nie mamy komu. Dlatego nie dziwią mnie informacje, że to pan prezes dyżuruje czy wyjeżdża do nagłych przypadków karetką - mówiła Rucińska-Kulesz.
Paweł Witkowski, prezes PCZ w Kartuzach nie ukrywał, że największą trudność sprawia mu wypełnienie siatki dyżurów w najbardziej korzystny dla lekarzy i pacjentów sposób.
- Lekarz w naszym szpitalu pracuje średnio 270 godzin miesięcznie, to prawie dwa etaty - mówił Witkowski. - Abyśmy spełniali normy, czyli nie zatrudniali w ramach nadgodzin, potrzebujemy 15-20 etatów pielęgniarskich, 5-7 etatów położnych, brakuje także lekarzy. Kiedyś mówiliśmy o permanentnym braku środków inwestycyjnych. Dziś to spada na drugi plan. Łatwiej jest pozyskać pieniądze niż znaleźć osoby do pracy - powiedział Paweł Witkowski.
Szefowa pomorskiego NFZ zwróciła też uwagę na to, że jednym z warunków poprawy funkcjonowania pomorskich szpitali powiatowych jest tzw. uszczelnienie systemu.
- Zapewniam państwa, gdybym miała odpowiednią ilość osób do pomocy, chodzi mi o kadry w pomorskim oddziale NFZ, których, niestety, nie mam, to niewątpliwie do systemu wróciłoby bardzo dużo pieniędzy, które potem mogłyby być wykorzystane na codzienną działalność szpitali, w tym zatrudnianie na lepszych warunkach nowych lekarzy czy pielęgniarek.
Więcej na ten temat, m.in. o sposobach uelastycznienia funkcjonowania powiatowych szpitali, w tym kartuskiego, w "Tygodniku Kartuzy", który ukaże się 27 lipca. Inne problemy poruszone podczas dzisiejszego spotkania, w osobnych materiałach.

Wideo

Lucyna Puzdrowska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3